o2.pl » Wiadomości » Z Prasy » Prasa Krajowa » Wiadomość
Więcej w dziale
o2.pl: Chcę być bezmyślną maszyną
2006-08-02 22:24



Tysiące ludzi decydują się wykonywać głupią i nudną pracę za marne pieniądze. W dodatku ją uwielbiają! Co ich przyciąga do Amazon Mechanical Turk (MTurk)?


Na monitorze pojawia się sukienka. Zwykła letnia sukienka w kwiatki. Zadanie, jakie stoi przed pracownikiem MTurk, polega na jej sklasyfikowaniu - wybraniu z listy, czy jest biała, czarna, niebieska, różowa, czerwona, żółta, zielona czy może różnokolorowa. Obok obrazka widnieje opis: "niebieska, bawełniana". Wystarczy więc zaznaczyć pole z napisem "niebieski" i przejść do następnej sukienki. Albo innego produktu. O ile konkurencyjny turker nie będzie szybszy. Bo w sieci jest ich mnóstwo. Wszyscy czekają na okazję, by zarobić nawet... jednego centa za kliknięcie.

Mechanical Turk (Mechaniczny Turek) to system stworzony przez sklep internetowy Amazon.com. Powstał jesienią zeszłego roku i od tego czasu zyskał tysiące sympatyków wytrwale klikających w kolejne pola. Wystarczy mieć komputer i łącze internetowe, by stać się częścią światowej armii mechanicznych Turków i móc klikać do woli. Po co? Po to, by klienci Amazon łatwiej mogli znaleźć niebieskie sukienki.

MTurk swoją nazwę wziął od XVIII-wiecznego "automatycznego" szachisty zwanego Turkiem. Był to drewniany mężczyzna w turbanie, reklamowany przez pomysłodawców jako mechaniczny mistrz szachowy. Obwożony po całej Europie, wygrywał pojedynki nie tylko ze zwykłymi zjadaczami chleba, ale także ze znanymi politykami. Dał mu się ograć nawet sam Napoleon. Turek, jako maszyna, która - jak mniemano - sama potrafiła myśleć, budził zachwyt i przerażenie. Obawiano się, że nastanie era podobnych automatów i ludzie wkrótce staną się niepotrzebni. Mechaniczny mistrz okazał się jednak zwykłym humbugiem - wyszło na jaw, że za wszystkim stał niezwykle zdolny szachista, który pociągał za odpowiednie sznurki.

Dzisiejszy Mechaniczny Turek oparty jest na tej samej zasadzie. Człowiek współgra z maszyną, pomaga jej w wykonaniu zadania, a według niektórych nawet staje się jej częścią. W przeciwieństwie do XVIII-wiecznego szachisty myśleć jednak nie musi - wystarczy, że "automatycznie" kliknie w odpowiednie pole. Kojarzyć się to może z fordowską taśmą produkcyjną - wystarczy umieć wykonać dwa konkretne ruchy ręką, aby sobie poradzić. Mimo, że wydaje się to nużące, kolejne wyznaczane przez Amazon zadania znajdują chętnych w mgnieniu oka. Na czym więc polega atrakcyjność tej specyficznej pracy? Tego nie wiedzą nawet sami turkerzy. Wiedzą tylko jedno: to wciąga.

Zostać częścią armii pracowników MTurk nie jest trudno. Wystarczy wybrać sobie zadanie, które chce się wykonać, a następnie zarejestrować się w systemie. Turkerów można znaleźć niemal na całym świecie. Najbardziej zagorzali fani systemu kontaktują się ze sobą, tworząc rozmaite organizacje i wspólnoty, jak np. Turker Nation. Aby usprawnić komunikację i wymieniać się wrażeniami, zakładają własne fora w sieci – niektóre z nich liczą po kilka tysięcy członków.

- Jak większość ludzi, postanowiłam sprawdzić tę stronę z ciekawości. Klikałam jakieś 20 minut i w tym czasie zarobiłam pół dolara. I tak często siedzę w biurze i się nudzę, czemu więc nie dorobić w tym czasie? - pyta na jednym z takich forów Connie. - Nie traktuję tego jak pracy, ale raczej jak dobry sposób, by się odprężyć. Jeśli przestanie mnie to bawić, po prostu to rzucę - pisze Phil. Wśród użytkowników forum Turker Nation dominuje zadowolenie z tego, co robią. Większość deklaruje, że traktuje tę formę zarobkowania jak zabawę lub sposób zabicia nudy. Wielu z nich spędza jednak każdą wolną chwilę, klikając. Nie uważają się za uzależnionych. Przecież to praca - argumentują.

Ale MTurk budzi też kontrowersje. Krytycy mówią o wykorzystywaniu rzesz naiwnych ludzi, którzy za upokarzające pieniądze wykonują swoje zadania wydajniej niż zwykli pracownicy. - Amazon, ty tani draniu! Zatrudniasz tysiące nowożytnych niewolników! Czy nie masz żadnych obiekcji, płacąc tym ludziom takie grosze? - pyta jeden z użytkowników forum. Pojawiają się też pytania kto tworzy tę specyficzną siłę roboczą. Nielegalni imigranci do USA? Mieszkańcy krajów Trzeciego Świata? Trudno powiedzieć. Pracodawca nie ujawnia takich informacji.

Sukces Mechanicznego Turka sprawia, że przejmują go coraz to nowe korporacje. Problemu braku chętnych do pracy jak na razie nie ma. Wręcz przeciwnie – jak komentuje jeden z użytkowników forum Turker Nation - Wyścig do klawiatur trwa.

Marta Wawrzyn

Zapraszamy do komentowania artykułu
Wypowiedz się na Forum o2.pl




Więcej informacji:

wiadomości dnia ze świata z kraju sport gospodarka